Recenzja – puder matujący

Puder matujący – RHEA

Jeśli szukasz matującego wykończenia dla swojego makijażu, a zarazem chciałabyś, aby produkt był mineralny, to puder matujący firmy Rhea spełni Twoje wymagania.

Charakterystyka pudru

Puder matujący ma za zadanie przedłużyć trwałość makijażu i utrzymać twarz w matowym wykończeniu przez dłuższy czas. Może on być jednak stosowany samodzielnie, bez uprzedniego używania podkładu. Jeśli Twoja cera nie potrzebuje ujednolicenia koloru i zakrycia ewentualnych niedoskonałości, to nałożenie samego pudru ochroni skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych oraz promieniami UV. Jeśli natomiast stosujesz podkład i chcesz uzyskać dodatkowy efekt zmatowienia, to ten puder sprawdzi się zarówno przy cerze suchej, normalnej jak i lekko mieszanej. Puder można wykorzystać również do przedłużenia trwałości cieni na powiek, poprzez nałożenie niewielkiej ilości produktu na powiekę, w celu jej wygładzenia i zmatowienia lub można położyć bezpośrednio na cień, dzięki czemu przedłużymy jego trwałość.

Puder matujący Rhea
#Puder #mineralny #Rhea #naturalny #matujący

Opakowanie

Niestety w opakowaniu nie ma żadnego zabezpieczenia w postaci sitka, dlatego nie jest to najwygodniejsze z opakowań. Jeśli korzystamy z pudru tylko w domu, to opakowanie spełnia swoją rolę. Gdy tylko wrzucimy produkt do torebki, to niestety cała zawartość pudru wychodzi poza sitko.

Analiza składu

Puder zawiera cztery składniki i każdy z nich występuje naturalnie w środowisku, dlatego jest to produkt w 100% mineralny.

Mica – pigment, który nadaje właściwości rozświetlające i wygładzające, przez co pory są mniej widoczne a zmarszczki wygładzone. Ma również właściwości odbijające światło. Substancja pochodzenia naturalnego, która jest bezpieczna dla kobiet w ciąży.

Titanium Dioxide – to substancja, która zabezpiecza skórę przed promieniami UV, dzięki niej produkt zawiera filtr SPF, który działa na zasadzie lustra, odbijając promienie światła. Niestety substancja ta nie została do końca przebadana, istnieje prawdopodobieństwo, że jest to składnik rakotwórczy.

Zinc Oxide – barwnik, który jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym, dzięki czemu skóra jest zabezpieczona przed przedwczesnym starzeniem, ma również właściwości łagodzące, gojące i przeciwzapalne. Pochłania nadmiar sebum i delikatnie wysusza wypryski.

Iron Oxides – inaczej tlenek żelaza, jest naturalnie występującym minerałem, który pełni rolę pigmentu.

Dla kogo?

Puder matujący jest dobrą alternatywną dla osób, które lubią matowe wykończenie lub mają problem z świecącą strefą „T”. Ma on wykończenie transparentne, dzięki czemu po zetknięciu ze skórą lub podkładem staje się niewidoczny. Oczywiście można przesadzić z jego ilością i wtedy może delikatnie wybielić, ale jeśli zostaje nakładany w odpowiedni sposób i we właściwej ilości, to bielenie nie wystąpi. Produkt jest w 100% mineralny, nie zawiera szkodliwych substancji, parabenów, silikonów i innych, dlatego jeśli poszukujesz dla siebie kosmetyków mineralnych, to polecam go przetestować.

Jeśli jesteś zainteresowana jego zakupem, to możesz go zakupić tutaj.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o kosmetykach mineralnych, to możesz o nich poczytać tutaj.

A Ty jakiego pudru używasz? 

9 odpowiedzi do “Recenzja – puder matujący”

  1. Ja używam pudru, kupionego w Rossmanie, nie pamiętam nawet jaka marka, ale często jest reklamowany na blogach. xd
    Ten tutaj mnie zainteresował, ale nie jestem pewna czy nie byłby dla mnie za jasny bo raczej mam ciemniejszą karnację.

  2. Tego właśnie nam brakowało! <3 Ah… od zawsze szukałyśmy produktu, który zmatowi naszą cerę, ale o tym nigdy w życiu nie słyszałyśmy! Super recenzja ^^ Buziaki kochana ;*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *