Camouflage Cream – recenzja

Korektor, który zatuszuje wszystko? 

Zakrywanie niedoskonałości w 100%?  Czy to w ogóle możliwe? Jak i czym je zatuszować aby nie wydać na to majątku? Jak cieszyć się nieskazitelnym wyglądem cery przez cały dzień? Jeśli chcesz zyskać tę wiedzę, to zapraszam do zapoznania się z recenzją korektora od Catrice.

Bardzo często czytam w grupie Dobieramy Podkłady posty z prośbą, o polecenie podkładu mocno kryjącego, do cery z niedoskonałościami. Dlatego dziś postanowiłam wyjaśnić zadanie podkładu. Otóż główną misją podkładu jest wyrównanie kolorytu skóry, a nie zakrycie i zatuszowanie niedoskonałości. Dlatego, jeśli masz problem ze swoją cerą i chcesz ją zakryć, to polecam zakup korektora. Jego głównym zadaniem jest zatuszowanie niedoskonałości. Dzięki zastosowaniu mocno kryjącego korektora jesteś w stanie zrobić to niezwykle dokładnie.

Dziś chciałabym Ci przedstawić korektor, który świetnie tuszuję niedoskonałości i jest w bardzo przystępnej cenie. A jest nim Camouflage catrice w kremie. Na grafice poniżej znajduję się jego recenzja.

#Catrice #camouflage #cream #korektor #recenzja #CatriceCosmetics
#Catrice #camouflage #cream #korektor #recenzja #CatriceCosmetics

Charakterystyka korektora

Korektor był testowany dermatologicznie. Bez problemu radzi sobie z tuszowanie przebarwień, naczynek, zaczerwienień i blizn. Jest dostępny w formie kremu w słoiczku, więc łatwo aplikuję się go na skórę. Wystarczy niewielka ilość produktu aby zakryć niedoskonałości. Jego nadmiar  może spowodować nieestetyczny efekt. Produkt jest bardzo wydajny. Jeśli masz niedoskonałości do zakrycia, to polecam ten korektor, bo mimo niewielkiej ceny działa cuda.

Analiza składu

Korektor zawiera bardzo dużo substancji komedogennych, które nasilają powstawanie trądziku oraz zatykają pory: IsopropylMyristate, Bis-DiglycerylPolyacyladipate- 2, Cera Alba (Beeswax), Petrolatum, Paraffin, PropyleneGlycolStearate, Ozokerite, Candelilla (EuphorbiaCerifera) Wax, Carnauba (CoperniciaCerifera) Wax, IsopropylIsostearate, ParaffinumLiquidum (MineralOil),). Zawiera również składniki, które mogą podrażniać i uczulać: (RicinusCommunis (Castor) SeedOil, Peg-8, Phenoxyethanol. Ostatnia substancja jest szczególnie niebezpieczna dla kobiet w ciąży i dzieci, ponieważ może przenikać do krwiobiegu. Jeśli aktualnie spodziewasz się dziecka, to powinnaś zapamiętać tę nazwę i unikać jej w każdego rodzaju kosmetykach! W składzie produktu występuję też kilka substancji, które dozwolone są do stosowania w ograniczonym stężeniu: Talc, AscorbylPalmitate.  Koniecznie daj mi znać w komentarzu, czy chcesz abym każdą z nich opisała, czy może informację zamieszczone na grafice są wystarczające.

A czy Ty już miałaś okazję korzystać z tego korektora? Czy planujesz jego zakup w najbliższym czasie? Koniecznie napisz w komentarzu! Z chęcią poznam Twoją opinie na jego temat.

22 odpowiedzi do “Camouflage Cream – recenzja”

    1. Dziękuje Katarzyna za komentarz, postaram się przygotować w najbliższym czasie wpis o składach kosmetyków.

  1. O tym korektorze słyszałam wiele pozytywnych opinii. Skoro ty również go polecasz, to chyba się na niego skuszę, choć z moimi niedoskonałościami nie jest tak źle 🙂

    1. Bardzo fajnie maskuję niedoskonałości, ale skoro nie masz większych problemów, to myślę, że wystarczy Ci zwykły korektor w formie płynnej.

  2. Nie kupuję korektorów, gdyż nie miałam takiej potrzeby, a jeśli zajdzie to na na pewno nie kupię tego. Dzięki tobie wiem na co zwracać uwagę czytając skład. Po co mi maskowanie jednej niedoskonałości, skoro spowoduje to wysyp kolejnych?
    Obecnie jestem na etapie szukania idealnego podkładu

    1. W takim razie zapraszam częściej na mojego bloga, może któraś z recenzji podkładu będzie dla Ciebie pomocna.

  3. Nie używałam tego korektora, ale będąc w drogeriach nigdy nie przechodziłam koło niego obojętnie, bo zawsze mnie kusił i zawsze rezygnowałam z zakupu. Słyszałam o nim wiele dobrego, ale zdaje sobie sprawę z jego wad.

  4. Nie używałam go 🙂 Myślę, że kiedyś przyjdzie i na niego kolej, ale to długa droga 🙂

    Jeżeli mowa o mnie to chętnie poczytałabym u Ciebie o każdej substancji z osobna 🙂

  5. nigdy nie używałam tego korektora. Super, że podałaś tyle informacji o szkodliwych składnikach. Skopiowałam sobie ten fragment (mam nadzieję, że mogę) i będę nosić ze sobą jako ściągawkę podczas kosmetycznych zakupów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *